Kamera samochodowa pomoże w walce z piratami drogowymi

Rejestrator samochodowy coraz częściej stanowi jedno z podstawowych źródeł dowodów w sprawach sądowych. Okazuje się jednak, że nagrania z kamerki zamontowanej na przedniej szybie pomogą nam nie tylko w sądzie.

Czasami zdarza się, że nieuczciwy kierowca po spowodowaniu szkody parkingowej oddala się z miejsca zdarzenia, nie czekając na powrót poszkodowanego, ani nie zostawiając żadnych danych kontaktowych. To postawa godna napiętnowania, jednak okazuje się, że w takiej sytuacji może być jeszcze gorzej. Kamerka samochodowa uratowała panią Kasię przed przykrymi konsekwencjami szkody spowodowanej przez innego kierowcę.

Jak może pomóc posiadanie kamery samochodowej?

Zaparkowała równolegle na parkingu przed osiedlowym sklepem, a przede mną stał samochód w kolorze podobnym do mojego. Wyszłam na zakupy, a gdy po kilkunastu minutach wróciłam do samochodu mocno się zdziwiłam. – relacjonuje z przejęciem. – Obok mojego samochodu stało kilka osób, jeden facet czegoś tam wypatrywał przy zderzaku. Gdy podeszłam bliżej odwrócił się do mnie i zapytał co zrobiłam. „Zakupy” odparłam zbita z pantałyku. – śmieje się.
W czasie, gdy pani Kasia robiła zakupy, kierowca pojazdu za którym zaparkowała uszkodził samochód mężczyzny, oglądającego zderzak jej samochodu. Sęk w tym, że chociaż nie ona była sprawcą zdarzenia, to jej samochód nosił ślady niewielkiej szkody parkingowej na podobnej wysokości jak pojazd poszkodowanego – Pan był przekonany, że uderzyłam w jego auto podczas parkowania, a następnie postanowiłam kawałek cofnąć, żeby nie było na mnie.
Szczerze mówiąc nie dziwię się, że ten pan wyciągnął takie, a nie inne wnioski. Na szczęście moja kamera samochodowa jest podłączona do powerbanku i wyposażona w pojemną kartę pamięci. Przewinęłam nagranie i pokazałam jak było. Panu zrobiło się trochę głupio, zaczął mnie strasznie przepraszać, tłumacząc, że czegoś takiego to się w życiu nie spodziewał. Ja właściwie też się tego nie spodziewałam… – dodaje. Dzięki kamerce pani Kasia nie tylko oczyściła się z podejrzeń i uniknęła obciążenia swojej polisy OC za wyrządzone szkody, ale dodatkowo przyczyniła się do ustalenia winnego – Na nagraniu całą sytuację widać jak na dłoni, numery tablic też są dobrze widoczne.
Nie mówiąc o tym, że koleś wysiadł, zobaczył co zrobił i odjechał… Trochę mu nawet współczuję, nie dość, że dostanie po zniżkach to jeszcze czeka go regres ze strony ubezpieczyciela. Chociaż z drugiej strony, gdyby nie wideorejestrator to ja miałabym problemy przez cwaniaczka – kwituje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *